Dobry pomysł na koniec dobrego dnia
środa, 18 stycznia 2012
poniedziałek, 2 stycznia 2012
Nowy Rok
I co moi drodzy? Mamy Nowy Rok.
Mam niestety wewnętrzny dylemat, czy silić się na podsumowania tego poprzedniego roku, ponieważ sama nie wiem czy był on dobry czy nie dobry czy też jego dobroć była umiarkowana. Postanawiam, 2011 zostawiam w spokoju! Niech Ci co się w tym roku urodzili, wstąpili czy wystąpili w/z związki lub też poczynili inne spektakularne przedsięwzięcia rozmyślają o tym 2011. Ja go uznam za byłego i wspominać go więcej nie będę (chociaż w sumie wycieczkę do Mexico można by powspominać).
W 2012 roku, roku Euro chciałabym być przede wszystkim zdrowa, bo patrząc na cyrk związany z reformami MZ i refundacjami czuje się niestety gorzej. Na szczęście wystarczy wyłączyć wiadomości i moje samopoczucie wraca do normy. Chciałabym żeby ten rok nie był rokiem kryzysów (i tych dalszych i tych bliższych) ale niestety czasy są takie a nie inne więc jakoś trzeba będzie to przebrnąć (koń jaki jest każdy widzi). Życzę sobie również trochę więcej mózgu w głowie, odwagi w podejmowaniu decyzji i wdrożenia "get things done" bo chaos panujący w moim życiu zaczyna mnie przerastać. I standardowo - chcę w końcu napisać książkę ale to postanowienie noworoczne przepisuję już po raz któryś...
Happy New Year :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)