wtorek, 6 września 2011

jak świat światem...

z cyklu: sporty wyczynowe i inne...

W telewizji trwa właśnie mecz piłki nożnej. Kto gra? Polska - Niemcy. Ostatni raz wygraliśmy 31(!!!) lat temu a bramkę strzelił sędziwy już i nie posiadający tak dobrej kondycji fizycznej Boniek. Po przerwie, mamy 1:1 (tak tak, Polacy trafili w ten kilometrowy obszar nazywany bramką). Ale i tak pewnie przegramy? Dlaczego? Odpowiedź jest jedna - polscy kibice są najbardziej zajebistymi kibicami na stałym świecie, nawet jak przegrywamy, nawet jak strzelili nam 83 bramki w jednym spotkaniu, nawet gdy pada deszcz, śnieg, siedzenia nie są podgrzewane a do najbliższego przystanku autobusowego są 32 kilometry - oni klaszczą, śpiewają i machają flagami. Bo siła wspierania naszych tkwi dużo głębiej w nas niż determinacja do walki tkwi w piłkarzach. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz